
Zmęczeni, ale szczęśliwi dotarli na metę uczestnicy spływu rzeką Dunajec. Mieszkańcy subregionu tarnowskiego mieli do pokonania trasę z Jurkowa do Ispu, w bajkowej scenerii otaczającej przyrody.
Za nami spływ kajakowy rzeką Dunajec na odcinku Jurków – Wojnicz. Była to pierwsza impreza w ramach zadania publicznego „Dunajcem do Ispu”, dofinansowanego ze środków Województwa Małopolskiego i Gminy Wojnicz. Spływ kajakowy rzeką Dunajec odbył się w dniach 20 i 21 sierpnia, a miłośnicy kajakarstwa turystycznego przepłynęli prawie dwadzieścia kilometrów.
Spływ został zorganizowany przez Stowarzyszenie „Wiklina” Przyjazny Isep przy wsparciu organizacyjnym Urzędu Miejskiego w Wojniczu. Projekt miał na celu popularyzację kajakarstwa turystycznego wśród mieszkańców subregionu tarnowskiego, w szczególności Gminy Wojnicz, propagowanie zdrowego trybu życia, aktywnego wypoczynku i rekreacji, a także promocję kajakarstwa oraz integrację międzypokoleniową. Dodatkowym atutem realizacji projektu było ukazanie walorów rekreacyjnych doliny Dunajca, w tym głównie plaży.
Inicjatywa „Wikliny” spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem miłośników kajakarstwa turystycznego, gromadząc 100 osób. Około godz. 13.00 wszyscy uczestnicy zebrali się na wojnickim rynku, gdzie następnie autokarem zostali przetransportowani na miejsce spływu. Po odprawie i krótkiej rozgrzewce – przy zachowaniu wszelkich wymogów sanitarnych związanych z COVID-19 – uczestnicy spływu, wyposażeni w kamizelki asekuracyjne oraz wiosła, zeszli na wodę i ruszyli z prądem rzeki.
Po zakończonym spływie uczestnicy mogli rozgrzać się przy ognisku i wziąć udział w wspólnym pieczeniu kiełbasek. Finałem wydarzenia był kameralny koncert, który odbył się na plaży w Ispie, podczas którego wystąpił zgrany duet przedstawicieli tarnowskiej szkoły rocka. Zagrali: Sławomir Ramian (wokal) oraz Łukasz Wełna (gitara). Panowie znakomicie zaprezentowali własne aranżacje znanych utworów polskiej oraz zagranicznej muzyki rozrywkowej. Fantastyczny klimat, który udało im się stworzyć z pewnością na długo pozostanie w pamięci uczestników wydarzenia.
Przy upalnej pogodzie płynęło się znakomicie, ponieważ woda dawała przyjemną ochłodę. Malowniczą, a w niektórych miejscach dość wymagającą technicznie trasę turyści przepłynęli bardzo sprawnie, docierając do celu po około czterech godzinach wiosłowania. Po zakończonym spływie każdy mógł skorzystać z kącika gastronomicznego, gdzie dla uczestników przygotowane zostały kiełbaski, kromki ze smalczykiem oraz gorące napoje. W ramach plażowego relaksu można było posłuchać muzyki w trakcie trwania kameralnego koncert. – mówi organizator spływu, Marzena Śliwa Prezes Stowarzyszenia „Wiklina” Przyjazny Isep. – Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i miło spędzony czas. Mam nadzieję że niepowtarzalny klimat tego wydarzania na długo zagości w pamięci uczestników. – dodaje.

Fot. Mateusz Niemczura





























































































