Wojnicz pamięta o ofiarach stalinizmu


13 kwietnia na cmentarzu komunalnym w Wojniczu miały miejsce uroczyste obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej oraz 72. Rocznicy II masowej zsyłki Polaków na Sybir.

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 10.00 u stóp pomnika Golgoty Wschodu. Kwiaty złożyli przedstawiciele władz samorządowych (burmistrz Jacek Kurek, wiceburmistrz Wojciech Janus i sekretarz gminy Agnieszka Sękowska-Lenart), Przewodniczący Rady Miejskiej w Wojniczu Sebastian Wróbel, delegacje Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wojnickiej (Teresa Duman, Zofia Michałek i Stanisław Setlik) i Koła Pszczelarzy w Wojniczu (Adam Nitsch, Stefan Pławecki i Zenon Michałek), a także organizatorów uroczystości – Szkoły Podstawowej im. św. Jana Kantego w Wojniczu (Weronika Blacha, Ola Pawłowicz, Łukasz Przeklasa) i Publicznego Gimnazjum im św. Kingi w Wojniczu (Wiktoria Szczepka, Brygida Niemczyk, Natalia Sowa). Na zakończenie, przy wzruszających słowach wiersza „Katyń 1940” (ostatni list) Lecha Makowieckiego, młodzież zapaliła pod pomnikiem znicze, układając je w kształt biało-czerwonej flagi.

W kwietniu i maju 1940 roku na podstawie decyzji Józefa Stalina i Biura Politycznego KC WKP(b) – Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) z dnia 5 marca 1940 roku funkcjonariusze NKWD (Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR) rozstrzelali ponad 21 tys. więźniów polskich oficerów Wojska Polskiego, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, policjantów, podchorążych, duchownych i cywilów w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Miejsca zamordowania ponad 7305 z nich do tej pory nie udało się dokładnie ustalić. Z kolei na Sybir zesłano łącznie ponad półtora miliona Polaków.

Reportaż z uroczystości można obejrzeć na portalu Tarnowska.tv

Fot. A. Wróbel

„Katyń 1940” (ostatni list)

Skreślam dziś do Ciebie kilka słów,               
Chociaż wiem, nie dojdą chyba znów…          
Piszę stąd do Ciebie ten ostatni raz:              
Żegnaj już, kochanie… Na mnie czas…           

Nocą wciąż te same miewam sny:
Piękną panną młodą jesteś w nich…
Synek pewnie urósł… Za mnie przytul go…
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd…

Aaa…
Teraz jeszcze trudniej odejść stąd…

W takiej, jak ta, chwili chce się żyć…
Wszystko jest nieważne – byle być…
Lecz wyboru nie dał dobry Bóg;
Stoję dziś u kresu moich dróg…

Każą nam wysiadać… To już tu?…
Ten brzozowy lasek – to mój grób…
Jeszcze tylko westchnę jeden raz…
Jeszcze myśl ostatnia: Kocham Was…

Lech Makowiecki