Pożegnanie wiceburmistrza Stanisława Szefera


29 marca w wojnickiej restauracji „Missterium” odbyło się uroczyste spotkanie wszystkich pracowników Urzędu Miejskiego (55 osób) z okazji przejścia na emeryturę wiceburmistrza Stanisława Szefera. Zorganizowane przez pana Szefera przyjęcie było okazją do wspomnień, podziękowań i życzeń, które złożył zarówno obecny burmistrz Jacek Kurek, jak również koleżanki i koledzy z urzędu. Przez cały okres pracy w wojnickim urzędzie, czyli przez 38 lat na różnych stanowiskach, uczestniczyłem we wszystkich ważnych inwestycjach i przeobrażeniach naszej gminy, mogę więc śmiało powiedzieć, że mam w nich swój udział – mówił na spotkaniu Stanisław Szefer.

Stanisław Szefer, tuż  po ukończeniu studiów w 1970 r., rozpoczął pracę zawodową w byłym Powiatowym Inspektoracie Wodnych Melioracji w Brzesku. W 1973 roku, z chwilą powstania województwa tarnowskiego i przekształcenia Gromadzkich Rad Narodowych na Urzędy Gminne, zachęcony przez pierwszego naczelnika gminy Wojnicz – Juliana Wróbla, objął posadę inspektora ds. melioracji i łąkarstwa w Gminnej Służbie Rolnej w Wojniczu. Po dwóch latach pracy został kierownikiem tejże jednostki z siedzibą przy ul. Krzywej (budynek, w którym obecnie mieści się Centrum Rehabilitacji, obok przedszkola). Na tym stanowisku przepracował aż do reformy administracyjnej, do roku 1989, a więc do powołania samorządu terytorialnego. Następnie, na wniosek ówczesnego burmistrza Zbigniewa Noska, uchwałą Rady Gminy został powołany na stanowisko sekretarza gminy. Na tym etacie pracował do 3 marca 2008 roku, po czym został mianowany na zastępcę burmistrza. Z dniem 31 marca wiceburmistrz rozwiązał umowę o pracę i przeszedł na emeryturę.

Generalnie odbieram pracę w urzędzie jako okres ważny i pozytywny – wspomina Stanisław Szefer. Mimo, że nie była to łatwa praca, dawała mi sporą satysfakcję, a także świadomość dobrze spożytkowanych, nie straconych lat. Odchodzę bez poczucia rozgoryczenia i pretensji do kogokolwiek. Decyzję o przejściu na emeryturę podjąłem już rok wcześniej. Uznałem, że kończąc 65 lat życia i 40 lat pracy zawodowej, przyszedł czas na tę decyzję. Na emeryturze chciałabym poświęcić więcej czasu rodzinie. Zamierzam też zająć się sprawami, które lubię robić. Chciałbym uporządkować archiwum rodzinne, rozwinąć swoje gospodarstwo agroturystyczne, a za jakiś czas, jak już odpocznę, może nawet podjąć jakąś pracę, niekoniecznie urzędniczą.